Tomciętnik: Odcinek Trzydziesty ósmy

DESSERTS(3)

 Wiek: Dziesięć miesięcy bez tygodnia

Mam nowy życiowy cel: postanowiłem się odwdzięczyć rodzicom za wszystko, co dla mnie zrobili. Oczywiście wciąż robią dla mnie wiele dobrego, ale jestem coraz bardziej samodzielny i teraz ja bym chciał dla nich coś zrobić. Myślałem długo, co to takiego może być, bo gotować nie umiem, sprzątać nie lubię, a do sklepu samego mnie rodzice nie puszczą.

Przez chwilę myślałem, że nie ma nic, co mógłbym dla rodziców zrobić, ale w końcu przyszło mi coś do głowy: będę rodziców kładł do snu!

Swój plan od razu zacząłem wcielać w życie, ale trochę mi nie wychodzi. Robię wszystko, by grzecznie zasnęli jak najwcześniej, a oni jak na złość siedzą i siedzą. Ja im śpiewam kołysanki, to mama zaczyna mi robić konkurencję i też śpiewa. I tak śpiewamy sobie razem. Próbuję rodziców zmęczyć zabawą, a oni stają się zamiast senni, to coraz bardziej rozbrykani. Jak na złość, naprawdę. Wydaje mi się, że kiedyś chodzili wcześniej spać, a teraz jakoś nie mogę złapać tego momentu i jestem coraz bardziej sfrustrowany.

Widzę przecież jak tatuś trze oczka, i co? I nic! I zamiast położyć się spać, to mnie kołysze i tuli. Mamusia jest z dnia na dzień coraz bardziej zmęczona, a wystarczyłoby, żeby była mniej uparta, położyła się grzecznie, gdy ją o to proszę i nie upierała się przy tym, że to ja mam pierwszy iść spać. Ci moi kochani dorośli są tacy niegrzeczni i przekorni.

 

Powiązane wpisy

Post Author: Rozwyrazowana

Mam 25 lat, męża, dwoje dzieci, wielkie plany i ambicje. Przede wszystkim marzę o tym, by moja pisanina została kiedyś wydana. Na razie skończyłam pisać pierwsza książkę i pracuję nad drugą. Poza tym w zeszłym roku schudłam 30 kg, więc temat odchudzania, zdrowego żywienia i ćwiczeń też jest mi bliski.

1 thought on “Tomciętnik: Odcinek Trzydziesty ósmy

    jotka

    (8 grudnia 2016 - 17:43)

    Bardzo dowcipna opowieść, jakbym o swoim synku czytała. Zanim poszedł do żłobka przychodziła do niego babcia i zapisywała, co robił każdego dnia. Świetny pomysł 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *