Tomciętnik – Odcinek dwudziesty drugi

DESSERTS(3)Wiek: Pięć i trzy czwarte miesiąca
Ja płaczę i płaczę, a mama śpiewa i śpiewa, ale niestety nie zauważyłem, by szło jej to lepiej. Chyba beznadziejna sprawa. Trudno, dalej będę ją ćwiczył, ale chyba muszę zacząć rozglądać się za innym zajęciem dla niej. Wczoraj, jak byliśmy na spacerze, to zacząłem płakać, a mama huśtała wózeczkiem i wtedy wpadłem na kolejny pomysł: w ten sposób mama może trenować do wyścigów drezyn. Tylko nie wiem czy na tym da się odpowiednio zarobić, muszę sprawdzić. A może w ogóle jest taki zawód jak drezynowy? Chyba byłoby to idealne zajęcie dla mamusi: zdrowe, bo na świeżym powietrzu, odchudzające, bo zapewnia dużo ruchu, niewyczerpujące intelektualnie, a i ja mógłbym mamusi na takiej drezynie towarzyszyć i oglądać świat. Trzeba mamusi ten pomysł podsunąć jak najszybciej, ale póki się sama na to nie zdecyduje, to ja będę ją trenował na spacerkach.
Z przykrością to piszę, ale tatuś jest nieodpowiedzialny. Dwa dni temu puścił wieczorem mamę na zakupy. Samą. I w dodatku pozwolił jej cyćki wziąć ze sobą. A jakby tak się coś stało? Na przykład gdyby ktoś mamę napadł i ukradł cyćki? Nie wiem jak można być tak lekkomyślnym, dobrze, że mama wróciła cała i zdrowa.

Post Author: Rozwyrazowana

Mam 25 lat, męża, dwoje dzieci, wielkie plany i ambicje. Przede wszystkim marzę o tym, by moja pisanina została kiedyś wydana. Na razie skończyłam pisać pierwsza książkę i pracuję nad drugą. Poza tym w zeszłym roku schudłam 30 kg, więc temat odchudzania, zdrowego żywienia i ćwiczeń też jest mi bliski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *