Tomciętnik – Odcinek ósmy

Wiek: Osiem tygodni

        Ciężkie jest życie dziecka: trzeba krzyczeć, trzeba jeść, sikać w pieluchy, pozwalać się podziwiać… I tak codziennie! Bez przerw świątecznych, urlopów czy weekendów.

        Kilka dni temu poznałem nowych wujków i znów dostałem ubranka. Ja nie wiem, ciągle tylko ubranka i ubranka, tak jakby ci ludzie nie słyszeli, że prawdziwy Polak w gości przychodzi z butelką. Jakbym dostał taką butelkę mleka, to od razu wiedziałbym co z nią zrobić, a z ubrankami?

To znaczy: mamusia doskonale wie co z tymi ubrankami można robić: torturować mnie! Ubiera, przebiera, stroi, a potem fotografuje i rozsyła zdjęcia po rodzinie. Babcia mówi, że mama, jak była mała, to niechętnie bawiła się lalkami i teraz nadrabia zaległości z dzieciństwa. Halo, mamo! Jak ci brakuje przebieranie lalek, to kup sobie lalkę, a nie baw się mną! Ja nie jestem do zabawy! Ja jestem poważnym człowiekiem!

        Mama mówi, że jestem żarłokiem, że ciągle tylko chcę jeść, a wcale nie jestem głodny. Jest w tym troszkę racji, ale wcześniej mama dawała się z łatwością nabrać, jak tylko zakwiliłem i machnąłem językiem. A teraz już mi nie wierzy. Może dlatego, że głód udaję nawet wtedy, gdy mi się ulewa? Mamusia powtarza, że z pustego żołądka to i Salomon nie uleje. Moje życie staje się coraz cięższe.

        Trochę mnie ostatnio bolał brzuszek. Mamusia była bardzo dzielna, pomagała mi jak umiała, ale mnie wciąż bolało i wciąż płakałem. W końcu mamusia zaczęła płakać razem ze mną, poprosiła wtedy tatusia, żeby przygotował dla mnie smoczek. Tatuś smoczek przygotował i przez roztargnienie włożył go do buzi mamie, a nie mnie. I od razu podziałało! Mamusia przestała płakać. Jak widać, smoczek to doskonały sposób uspokajania dorosłych, a nie dzieci. Może nad łóżkiem rodziców przydałby się hak, linka i smoczek awaryjny?

        Narzekałem, że nam we trójkę z tatusiem ciasno w jednym łóżku. Wysyłałem tatusia do łóżka babci i tatuś chyba się domyślił, bo trzy ostatnie noce spał w drugim pokoju. I nie tylko z nami nie spał, ale od tego czasu ani razu mnie nie przytulał, ani nie brał na ręce. Wszystko odwołuję! Tatusiu, tęsknię! Nie obrażaj się na mnie więcej, przytul swojego syneczka! Na szczęście mama mówi, że tatuś nie jest na mnie zły, tylko przeziębiony i niedługo mu minie i znów będzie mnie przytulał. Mam nadzieję, że nastąpi to jak najszybciej, bo naprawdę bardzo się przestraszyłem, że tatuś wziął do siebie moje narzekanie. Mam nauczkę, żeby nie gadać głupot.

Post Author: Rozwyrazowana

Mam 25 lat, męża, dwoje dzieci, wielkie plany i ambicje. Przede wszystkim marzę o tym, by moja pisanina została kiedyś wydana. Na razie skończyłam pisać pierwsza książkę i pracuję nad drugą. Poza tym w zeszłym roku schudłam 30 kg, więc temat odchudzania, zdrowego żywienia i ćwiczeń też jest mi bliski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *