Tomciętnik – Odcinek szósty

Wiek: Sześć i pół tygodnia
Coraz więcej widzę i coraz bardziej jestem ciekawy tego, co mnie otacza, a Tatuś wspaniale się sprawdza w roli przewodnika po świecie. Razem zwiedzamy mieszkanie, to on pierwszy pokazał mi kuchnię i łazienkę! Tatuś potrafi trafić w naszym mieszkaniu dosłownie wszędzie. I nigdy się nie gubi. Ja bym tak nie potrafił.
Tatuś dużo ze mną rozmawia. Przeprowadzamy wiele poważnych, męskich rozmów. Na przykład obaj się dziwimy, że mamusia najbardziej lubi jeść mięso. Fe! W dalszej dyskusji się nie zgadzamy, bo tato mówi, że dżemiki i budynie są najlepsze, a ja wiem, i to nie podlega dyskusji, że najlepsze jest mleko mamy. Z drugiej strony dobrze, że tatuś tego nie odkrył, bo tak to miałbym konkurencję…
Czasem się bawimy, na przykład w znikanie. Tatuś znika, żeby zaraz pojawić się znowu. Nie wiem jak to robi, ale zawsze mu się udaje! Niesamowite! A jeszcze czasem po prostu przytulam się do taty i też jest miło. Tatuś jest taki silny i wspaniały, a ja się czuję bezpieczny, gdy mnie przytula.
Mama za to jest nudna. Ciągle tylko daje mi jeść. To nie znaczy że się nie stara, też próbuje mnie oprowadzać po domu, ale co mnie obchodzą jakieś ściany czy firanki, jak tak blisko są moje cyćki kochane? Mama też próbuje ze mną rozmawiać, ale nie mogę się skupić, bo cały czas myślę o tym, że tu, bliziutko, pod jej bluzką, kryje się najlepsze jedzenie na świecie, a muszę przyznać, że jestem łakomczuchem. A też co mnie obchodzą jakieś kwiatki, skoro mogę patrzeć na mamy biust? A od patrzenia człowiek głodnieje…
Zabawa w znikanie z mamą? To nie to samo. A co by było, gdyby kiedyś mama pojawiła się z powrotem, a cyćki zniknęłyby na zawsze? Za słabe mam nerwy na takie zabawy. Miło jest przytulić się do mamy, słuchanie bicia jej serca bardzo mnie uspakaja, a poza tym mama tak ładnie pachnie! Wtulam się i wącham… Mamusia pachnie przede wszystkim mamusią, ale również bezpieczeństwem i mlekiem… I ten zapach mleka wszystko psuje, bo oczywiście od razu robię się głodny.
Dochodzę do wniosku, że gdyby tato nagle zaczął dawać mleko, to też stałby się nudny. Dziwny jest ten świat. Niby cyćki są najukochańsze i najpotrzebniejsze na świecie, a sprawiają, że życie staje się nudne. Paradoks.

Post Author: Rozwyrazowana

Mam 25 lat, męża, dwoje dzieci, wielkie plany i ambicje. Przede wszystkim marzę o tym, by moja pisanina została kiedyś wydana. Na razie skończyłam pisać pierwsza książkę i pracuję nad drugą. Poza tym w zeszłym roku schudłam 30 kg, więc temat odchudzania, zdrowego żywienia i ćwiczeń też jest mi bliski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *