Trochę o cierpliwości

Najlepiej by było, żeby wszystko działo się szybko, by marzenia spełniały się tu, teraz, natychmiast, a zamiast tego wszystko się przeciąga, odwleka, nic nie idzie zgodnie z planem. Pięć lat temu byłam przekonana, że jakiś własny kąt to kwestia może, może dwóch. Piąty rok mieszkamy na wynajmowanym, w ciągłym poczuciu tymczasowości. Moja druga książka miała […]

Można, tylko po co?

Nigdy nie umiałam ładnie pisać. Najpierw, w pierwszej klasie, źle mi szły szlaczki, a potem pojawił się problem brzydkiego pisma. Był to dla mnie powód koszmarnych kompleksów, wszystkie moje koleżanki miały piękne zeszyty pełne kształtnych literek, a brzydkie pismo było domeną chłopców. I moją. A ja chciałam dorównać koleżankom, nie słyszeć wiecznie, że piszę jak […]

Dlaczego warto być własnym trenerem

W tym poście nie skreślam potrzeby istnienia trenerów i dietetyków, bo fachowa porada jest zawsze cenna. Ja korzystałam z wiedzy dostępnej w Internecie, ale pomoc specjalisty jest łatwiejszym i często lepszym rozwiązaniem. Dlaczego więc uważam, że najlepiej być własnym trenerem? Dlatego, że wielu ludzi, gdy ma nad sobą kogoś, kogo można oszukać zrobi to bez […]

Zdrowy egoizm

 Codziennie od rana dzieciaki organizują mi czas: mama jeść! Mama pić! Mama poczytaj mi! A tę książeczkę też poczytamy? A pouczymy się wierszyka? A czemu nie mamy bananów?
Macierzyństwo wymaga ogromnych pokładów miłości, cierpliwości i altruizmu. Zdrowie psychiczne wymaga egoizmu od czasu do czasu.
Na co dzień biorę pod uwagę całą masę potrzeb różnych ludzi, przede wszystkim moich dzieci i męża, ale również moich rodziców, teściów, sąsiadów (pamiętając o tym, by nie robić zbyt dużo hałasu) i wielu innych ludzi. W efekcie nie mam czasu myśleć o sobie. O tym, czego ja chcę. I jestem z dnia na dzień coraz bardziej poirytowana, drażliwa i nieszczęśliwa, a potem przychodzi olśnienie, poświęcam trochę czasu sobie przez chwilę ignorując potrzeby wszystkich moich bliskich i od razu mi lepiej.
Mąż wraca z pracy i słyszy: Kochanie, dzisiaj bałagan, bo pisałam książkę.
Tomcio słyszy: Dostaniesz jeść, jak skończę czytać rozdział, nie wcześniej. (Wtedy mały cwaniak woła, że chce do ubikacji, bo wie, że tego nie zignoruję.)
A sąsiadka tłucze w rury, bo ja tłukę kotlety. Czytaj więcej o Zdrowy egoizm

Podcinanie skrzydeł

 Mój mąż tak mnie kocha, że nawet z jednodniowego wyjazdu przywozi mi prezenty. Tym razem ze szkolenia przywiózł mi paskudnego wirusa i drugi dzień pijemy herbatki ziołowe i próbujemy przeżyć. Jeśli w dzisiejszej notce brakuje chwilami sensu, to wina tego wirusa (i mojego męża!), a nie moja.
Zawsze tam, gdzie pojawi się sukces znajdzie się też grupa ludzi próbująca ten sukces zdeprecjonować. Co kieruje ludźmi, którzy robią wszystko, by nie przyznać, że udało ci się coś osiągnąć? A szczególnie, że jest to twoja zasługa? Zasługa twojej ciężkiej pracy? Czytaj więcej o Podcinanie skrzydeł

O mnie

Rozwyrazowana - zdjęcie Cześć, jestem Kaśka, mam 26 lat.
Piszę o tym, co mnie bawi, interesuje, złości, o tym na czym się znam i o tym, o czym nie mam pojęcia.
Dlaczego blog o pisaniu, motywacji i odchudzaniu?
O odchudzaniu, bo schudłam 30 kg i udało mi się utrzymać stałą wagę.
O pisaniu, bo napisałam i wydałam książkę dla młodzieży „Chichot chochlika” i nie zamierzam na tym kończyć.
O motywacji, bo mam wiele celów w życiu, które próbuję osiągnąć.
Jeśli chcesz się ze mną skontaktować, zajrzyj na stronę „O mnie”.